Poniedziałek, 10.00 - telefon.
-Żyjesz?? Na blogu nie piszesz, nie odzywasz się, ostatnio była u ciebie odrobina lata 2 lipca. Nie wiem co się u Ciebie słychać! - takimi słowami przywitała mnie Monia. Kochana jesteś :D
Cierpię na chroniczny brak czasu. Mój sad oszalał. W tym roku mamy tyle owoców, że przerobienie ich jest nierealna. Z bólem serca patrzę jak się marnują te, których nie zdołam zerwać, i z bólem nóg skaczę nad tymi , które czekają na cukier i obróbkę termiczną.
Kompotów, dżemów, soków oraz nalewek i likierów będzie na dwa lata, dla tłumów :D
Do tego w piątek zostałam uraczona 20 kg ogórków i paroma kilogramami zielonych pomidorów. Z tych ostatnich zrobiłam niesamowitą konfiturę według przepisu Moniki . Ludzie to jakiś czad. W życiu nie spodziewałam się takiego efektu. TUTAJ znajdziecie przepis. Moniczko rewelacja!! Z pozostałych zrobiłam sałatkę, którą kocham nad życie. Robiła ją moja mama, moja ciocia i babcia. Robię i ja z nadzieją, że córa również ją pokocha. Wieczorkiem nalewka wiśniowa i kompoty :D Ufff...
Tylko nie myślcie, że narzekam i cierpię... nic bardziej mylnego - kocham kuchnię i to co w niej tworzę jest chyba moją największą pasją, której jestem wierna od zawsze!
Dzisiaj chwila odpoczynku - więc postanowiłam wstawić zaległe zdjęcia z kolejnych warsztatów w Skowarczu. Tym razem szalałyśmy w papierach. Panie ozdabiały kartoniki, tworzyły kartki, albumy. Było super.
To efekt naszej zabawy..
A to Panie, skupione nad pracą.
Ściskam kochani! Jak się obrobię będą zdjęcia ze spiżarni i moich nowych prac. Coś jeszcze tworzę, póki pracownia istnieje. Ale o tym innym razem :)
Buziole Ilona
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warsztaty. Pokaż wszystkie posty
środa, 1 sierpnia 2012
wtorek, 26 czerwca 2012
Warsztaty w Skowarczu
21 czerwca w Muzeum Miodu w Skowarczu odbyły się zajęcia z haftu sutaszowego dla cudownych Pań z Koła Gospodyń Wiejskich. Takiej mocy w kobietach już dawno nie widziałam.
Wszystko byłoby idealnie, gdyby nie fakt, że jadąc najnormalniej w świecie zabłądziłam.
Heh - taki numer to tylko ja potrafię odstawić. Cieszę się bardzo , że powstaje wiele kilometrów nowych dróg w naszym kraju, ale dlaczego właśnie na mojej trasie... wszystkie zjazdy zamknięte i cała masa objazdów. Rewelacja.!
Iwona - organizatorka zajęć ze Świetlicy Artystycznej głaskała mnie po ramieniu, twierdząc, że nic się nie dzieje i, że mamy rewelacyjny czas. Podziwiam ją... ja bym w panice wyskoczyła z samochodu.
No cóż... tak bywa jak blondynka zabiera się za ustalanie trasy. Za to panowie, bardzo chętnie pomagają.
Koniec końców dojechałam 15 minut przed planowaną godziiną.
Wracając do zajęć. Myślę, że Panie bawiły się świetnie, a technika przypadła do gustu, ponieważ w domu - przy pomocy instrukcji w postaci napisanej przeze mnie książeczki postanowiły do wisiorów dorobić sobie kolczyki. Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że prześlą mi zdjęcia:)
Pozdrawiam Wszystkie gorąco i pragnę jeszcze raz bardzo podziękować.
Życzę słońca
Ilona
piątek, 23 marca 2012
Warsztaty sutasz
9 marca na prośbę Niepublicznej Placówki Doskonalenia Nauczycieli HB Edukacja poprowadziłam zajęcia z tworzenia biżuterii haftem sutaszowym. Było niesamowicie, wesoło, twórczo i … krótko.
Panie starały się bardzo i stworzyły piękne wisiory. Niestety, mój aparat odmówił w trakcie robienia zdjęć posłuszeństwa i fotki prac mam dzięki uprzejmości Pani Hani – dziękuję.
A to już fotorelacja.


Musimy powtórzyć :) Było naprawdę świetnie.
Pozdrawiam gorąco
Ilona
Panie starały się bardzo i stworzyły piękne wisiory. Niestety, mój aparat odmówił w trakcie robienia zdjęć posłuszeństwa i fotki prac mam dzięki uprzejmości Pani Hani – dziękuję.
A to już fotorelacja.
Musimy powtórzyć :) Było naprawdę świetnie.
Pozdrawiam gorąco
Ilona
poniedziałek, 5 września 2011
Artystyczny weekend we Władysławowie
W miniony weekend odbyły się warsztaty połączone z zabawą.
Zaproszona przez Pracownię Decoupage poprowadziłam zajęcia z haftu soutache (sutasz). Takiej ciszy i skupienia już dawno nie widziałam. Dziewczyny tworzyły piękne wisiory i broszki. Mam nadzieję, że spodobała im się owa technika i , że na warsztatach nie zakończą swojej kariery w tworzeniu biżuterii.
Drugiego dnia odbyły się warsztaty decoupage prowadzone przez Agnieszkę i Anię, na których powstały przecudnej urody woreczki, które każda z nas wypełni zapachami. Świetna zabawa i nowe doświadczenie.
Woreczek z grzybkiem to moje dzieło :) Lawenda i jabłuszka mojej córy:) Ale jesteśmy dumne!
Oczywiście będąc nad morzem nie mogłyśmy sobie podarować spacerów, gofrów i zakupów na wyprzedażach. Super zabawa!!!
Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za zaproszenie oraz możliwość poznania ciekawych ludzi.
Mam nadzieję, że nie był to ostatni weekend artystyczny!
Zaproszona przez Pracownię Decoupage poprowadziłam zajęcia z haftu soutache (sutasz). Takiej ciszy i skupienia już dawno nie widziałam. Dziewczyny tworzyły piękne wisiory i broszki. Mam nadzieję, że spodobała im się owa technika i , że na warsztatach nie zakończą swojej kariery w tworzeniu biżuterii.
Drugiego dnia odbyły się warsztaty decoupage prowadzone przez Agnieszkę i Anię, na których powstały przecudnej urody woreczki, które każda z nas wypełni zapachami. Świetna zabawa i nowe doświadczenie.
Woreczek z grzybkiem to moje dzieło :) Lawenda i jabłuszka mojej córy:) Ale jesteśmy dumne!
Oczywiście będąc nad morzem nie mogłyśmy sobie podarować spacerów, gofrów i zakupów na wyprzedażach. Super zabawa!!!
Dziewczyny, bardzo Wam dziękuję za zaproszenie oraz możliwość poznania ciekawych ludzi.
Mam nadzieję, że nie był to ostatni weekend artystyczny!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





